Biscotti to włoskie ciasteczka z migdałami, pieczone dwukrotnie, dzięki czemu są delikatnie chrupiące. W Toskanii macza się je w lokalnym winie deserowym, ale świetnie nadają się również do maczania w ciepłym mleku lub herbacie. Są łatwe w przygotowaniu, bardzo smaczne, długo zachowują świeżość w suchym miejscu i za każdym razem mogą się nieco różnić.??
Rifuzl to sklep bez plastikowych opakowań, w którym przynosząc własne opakowania, kupujesz lokalną, zdrową żywność ekologiczną oraz akcesoria zgodne z filozofią zero waste. Kupuj bez opakowań!
1. Krok
W młynku zmiel nasiona chia, dodaj do nich wodę, a następnie odstaw mieszankę na chwilę na bok. Do dowolnego naczynia wsyp najpierw wszystkie suche składniki (mąkę, kamień winny, sodę, cukier, sól, migdały, wanilię, a jeśli masz ochotę, to jeszcze startą skórkę), wszystko wymieszaj, a następnie bezpośrednio do tej samej miski odmierz napój sojowy, oliwę z oliwek i dodaj namoczone nasiona chia. Całość wymieszaj łyżką, a następnie rękami, na tyle, by wszystkie składniki dobrze się połączyły. Ciasto podziel na pół, a następnie czystymi i zwilżonymi wodą rękami (na blasze wyłożonej papierem do pieczenia) uformuj dwa duże owalne „ciasteczka”.
2. Krok
Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 °C przez około 25 minut (tak długo, aby w dotyku były lekko sprężyste i nie były już całkowicie miękkie), następnie „ciasteczka” należy pozostawić do ostygnięcia na kratce przez co najmniej 10, a najlepiej 15 minut, a w międzyczasie ustawić piekarnik na 160 °C. Po upływie tych 15 minut pokroić ciastka na kawałki o grubości około 1,5 cm (będą jeszcze lekko wilgotne i kruche), a następnie włożyć je po raz drugi – i obiecuję, że to już ostatni raz – do piekarnika. Więc w temperaturze 160 °C przez 10 minut, a następnie odwróć je na drugą stronę i piecz jeszcze przez 10 minut. Ciastka powinny nabrać ładnego złocistobrązowego koloru, a po ostygnięciu w temperaturze pokojowej staną się jeszcze bardziej chrupiące i twarde, dlatego nie piecz ich zbyt długo.
3. Krok
Możesz zakończyć ten proces lub kontynuować, zanurzając je w roztopionej ciemnej czekoladzie, a następnie posypując je pokrojonymi suszonymi owocami, zmielone liofilizowane owoce, startą skórkę pomarańczową lub cokolwiek innego, co podpowie Ci inspiracja.✨
W młynku zmiel nasiona chia, dodaj do nich wodę, a następnie odstaw mieszankę na chwilę na bok. Do dowolnego naczynia wsyp najpierw wszystkie suche składniki (mąkę, kamień winny, sodę, cukier, sól, migdały, wanilię, a jeśli masz ochotę, to jeszcze startą skórkę), wszystko wymieszaj, a następnie bezpośrednio do tej samej miski odmierz napój sojowy, oliwę z oliwek i dodaj namoczone nasiona chia. Całość wymieszaj łyżką, a następnie rękami, na tyle, by wszystkie składniki dobrze się połączyły. Ciasto podziel na pół, a następnie czystymi i zwilżonymi wodą rękami (na blasze wyłożonej papierem do pieczenia) uformuj dwa duże owalne „ciasteczka”.
Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 °C przez około 25 minut (tak długo, aby w dotyku były lekko sprężyste i nie były już całkowicie miękkie), następnie „ciasteczka” należy pozostawić do ostygnięcia na kratce przez co najmniej 10, a najlepiej 15 minut, a w międzyczasie ustawić piekarnik na 160 °C. Po upływie tych 15 minut pokroić ciastka na kawałki o grubości około 1,5 cm (będą jeszcze lekko wilgotne i kruche), a następnie włożyć je po raz drugi – i obiecuję, że to już ostatni raz – do piekarnika. Więc w temperaturze 160 °C przez 10 minut, a następnie odwróć je na drugą stronę i piecz jeszcze przez 10 minut. Ciastka powinny nabrać ładnego złocistobrązowego koloru, a po ostygnięciu w temperaturze pokojowej staną się jeszcze bardziej chrupiące i twarde, dlatego nie piecz ich zbyt długo.
Możesz zakończyć ten proces lub kontynuować, zanurzając je w roztopionej ciemnej czekoladzie, a następnie posypując je pokrojonymi suszonymi owocami, zmielone liofilizowane owoce, startą skórkę pomarańczową lub cokolwiek innego, co podpowie Ci inspiracja.✨